18 lipca 2012

Kórnik i Rogalin

Jeden z wakacyjnych weekendów spędziliśmy na zwiedzaniu Zamku Działyńskich w Kórniku, oraz przepięknego  Pałacu  Raczyńskich w Rogalinie. Barokowo-klasycystyczny pałac, park i wozownia pochodzą z XVIII wieku. Jest tam też  największe w Europie skupisko pomnikowych  dębów, położone na terenie Rogalińskiego Parku Krajobrazowego. Liczy sobie ok. 2000 dębów, z których najpotężniejsze mają pnie o obwodzie sięgającym 9 m, a wszystkie o obwodzie pow. 2 m są chronione.  Pogoda była ładna, więc pozwiedzaliśmy i pospacerowaliśmy po pięknym ogrodzie i parku w Rogalinie.
 A teraz zapraszam Was na wirtualny spacer...
Miłego oglądania.











Wybrane zdjęcia są tylko z Rogalina, gdyż mnie osobiście bardziej się podobał.
Zachęcam do zwiedzania.

6 lipca 2012

Wakacje

Witajcie kochani. Skończyło się EURO 2012. Nawet po zakończeniu szaleństwa udałam się na wycieczkę w celu obejrzenia centrum Poznania ( starówki i strefy kibica ), oraz naszego pięknego stadionu. No w sumie to już w zeszłym roku byłam na nim na koncercie, no ale w czasie Euro chociaż jedno zdjęcie na tle stadionu....

Razem z zakończeniem Euro - rozpoczęły się wakacje. Pogoda chyba wszystkim dopisuje.
Kochani zwracam się do Was z pytaniem czy znacie jakąś fajną agroturystykę na zachodniej części Polski? ( coś w stylu Chata Magoda...)


Pozdrawiam wakacyjnie.

18 czerwca 2012

Truskawkowy weekend

No i jest tak jak przypuszczałam.
Ciąg dalszy truskawkowego szału.

Większość weekendu spędziłam w kuchni z truskawkami w roli głównej. W tygodniu zrobiłam pierwszy w życiu tort. Taki prawdziwy na biszkopcie, który też sama upiekłam i z kremem. Opinie były pozytywne, więc dziś robiłam tort na prezent w środku z kremem budyniowym i z wiadomym owocem. W związku z tym że biszkopt wyrósł jak szalony więc z trzeciego krążka zrobiłam takie, niby babeczki albo mini torciki. Był też koktajl truskawkowy na kefirze, oraz moje ulubione danie: pyzy na parze z sosem truskawkowym tym razem na jogurcie naturalnym z płatkami migdałów miętą i bazylią.








Wszystko było przepyszne.

13 czerwca 2012

Truskawki

Uwaga Uwaga  sezon truskawkowy ogłaszam za otwarty.
U mnie zawsze jest on znacznie później, gdyż truskawki kupuję tylko z jednego miejsca. "Truskawki od Dziadka" bo tak je nazywamy, czyli truskawki prosto z krzaczka - takie jeszcze z piaskiem własnoręcznie zerwane, nie pryskane, ach... co za smak.
Teraz się zacznie ciasta, torty, desery, koktajle itp.
Dziś były gofry oczywiście z truskawkami, z bazylią  polewą toffi i płatkami migdałów.




Przepis na gofry oczywiście z " Kwestai Smaku".

7 czerwca 2012

Odpoczynek

Ostatnio mam dużo pracy. Ciągle brakuje mi czasu. Mam spore zaległości blogowe i balkonowe. Postanowiłam jednak teraz przez te kilka dni ( pomimo że w piątek jestem w pracy) nadrobić wszystko. Może pogoda pozwoli też na wycieczkę rowerową. Mąż wpadł na genialny pomysł aby pojechać w niedzielę przed meczem pod stadion zobaczyć jak to tam wygląda wszystko. Poznań od kilku dni jest zakorkowany, więc aż się boję  myśleć co będzie się działo w niedzielę w Poznaniu.

A teraz pokażę Wam dzisiejsze zakupy lakierowe. Pewnie będzie problem, którym sobie pomalować paznokcie. Z niebieskim kolorem zaszalałam. Zawsze raczej miałam jasny  delikatny kolor, oraz odcienie czerwieni, a teraz...
Sami popatrzcie.


A to już trochę większa kolekcja.
Moja mama zawsze nam wpajała, że kobieta zawsze powinna mieć pomalowanie paznokcie i porządną fryzurę.
Też jestem tego zdania.


 Pozdrawiam ciepło w te pochmurne dni.

28 maja 2012

Wiosna - Lato

Każda pora roku jest fajna i każda pora roku jest piękna. Moim ukochanym miesiącem jest wrzesień.  Każdy miesiąc można spędzać na powietrzu, no chyba że już za oknem mróz trzaskający.
Jednakże to właśnie wiosną i latem można najbardziej aktywnie spędzać czas na świeżym, bądź mniej świeżym powietrzu.
W zeszłym tygodniu byłam pierwszy raz na spływie kajakowym, ba pierwszy raz siedziałam w kajaku. Ja osoba bojąca się wody, nie umiejąca pływać - wsiadłam i popłynęłam i na pewno wrócę na taki spływ. Trasa miała 13km. Co prawda nasza trasa trasa była dłuższa gdyż mieliśmy styl "zygzakiem" od brzegu do brzegu - w poprzek. Najważniejsze że dopłynęliśmy i to beż wywrotki. SUPER!! polecam zwłaszcza  tym którzy boją się podobnie jak ja.






Dziś natomiast był dzień rowery. Tradycyjnie z kawą w termosie i kanapkami.
kolejne 40km pokonane.
A jutro joga.
Zachęcam do aktywnego spędzania wolnego czasu na świeżym powietrzu.

Miłego tygodnia.

18 maja 2012

Jasia urodziny

Ostatnio brakuje mi czasu, mam ogromne zaległości blogowe. Z zamieszczaniem postów jak i podczytywaniem Was. Mam nadzieję w najbliższym czasie nadrobić zaległości.
W zeszłym tygodniu obchodziliśmy 5 urodziny Jasia. Impreza była pod hasłem TOM I JERRY.
Było bardzo kolorowo z czego solenizant był bardzo zadowolony.




Były nawet bajki (nie muszę chyba mówić jakie) wyświetlane na ścianie.
 



Jasiu we własnej osobie.


Pozdrawiam ciepło.