4 lipca 2011

Sałatka

Idzie do nas kilka dni upału więc polecam sałatkę, przekąskę albo objad- jak kto woli, na upalne dni.
Lekka, smaczna i pożywna. Nie będę pisała co wchodzi w jej skład bo wszystko widać, a w zasadzie robimy ja wedle uznania i tego co znajdziemy w lodówce.
Makaron podany na ciepło podsmażony na patelni z oliwka i ziołami.


3 lipca 2011

Wakacje

Trochę mnie tutaj nie było, ale już jestem.
Kochani wakacje się zaczęły, co prawda pogoda się popsuła, ale jedni zaczynają błogie lenistwo, a inni ciężką pracę.
Tak jak pisałam wcześniej, w moim życiu ostatnio jest dużo zmian. Myślę, że niedługo wszystko zacznie się od nowa, że będzie lepiej. Wszystko będzie nowe.  Myślę, że czasami może potrzebne są nawet takie zmiany. Zobaczymy, pochwalę się na pewno jak potoczy się dalej.
 Mamy lato więc kwiatów nigdy za wiele.



Ta mała kruszynka to prezent imieninowy dla mamy.

17 czerwca 2011

Słoiki

 I nie na darmo jeden jest pusty !!!
 

To był bardzo dziwny tydzień. Tydzień pełen wrażeń i emocji. Była pustka, bezsilność, emocje. Na całe szczęście część sytuacji została opanowana i szczęśliwie zakończona, więc z częścią  jesteśmy do przodu.Czasami człowiek sobie coś planuje, a potem w jednej chwili wszystko się może zmienić - niezależnie od nas. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu. To co nam przyniesie dany dzień, to tak musimy go przeżyć.
Każdy z nas ma swojego anioła, ja twierdze, że mam dwóch. O jednym wiedziałam od dawna, a o tym drugim dowiedziałam się i przekonałam niedawno. Chyba jestem podwójnym szczęśliwcem.
Zawsze powtarzałam " nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło" czyżby i tym razem miało to sens...

 Życzę Wam miłego i spokojnego weekendu.

13 czerwca 2011

Spacer

Nie ma to jak spacer w śród kwitnących łąk. 
Relaks, przyjemność i co tylko. Brakowało mi jeszcze widoku pasącej się krowy.
 



 

Może nie do końca mam taki widok z okna, ale na spacer w każdej chwili na takie pola i łąki mogę iść. 5 min spaceru i już można poczuć owe klimaty, a potem usiąść wygodnie na balkonie i pokazać Wam. 
Mój aparat choć jest wizualnie piękny i jestem w nim zakochana, nie robi  jednak tak ładnych zdjęć. Jednak jego atutem jest wielkość-wsadzam w kieszeń, czy wrzucam do torby i zawsze jest ze mną.
Miłego tygodnia życzę.

10 czerwca 2011

Tydzień minął. Balkon skończony, wiele spraw wyjaśnionych ( nawet udało się jedną wyjaśnić , która ciągnęła się od listopada ubiegłego roku). Jeszcze jeden taki tydzień się zapowiada. 

Jutro pewnie o 06:00 kawa , może  znowu coś ciekawego wypatrzę.


Od jakiegoś czasu mam nowego kolegę, nie dość że piękny to jeszcze pięknie śpiewa.

6 czerwca 2011

Poniedziałek

Nowy tydzień, nowe obowiązki, nowe spotkania.
 Jakoś w koło mnie robi się kolorowo.
Niedziela poranna kawa 06:10  za oknem takie widoki, było słychać tylko ptaki i szum puszczanego powietrza w balon.

A potem było już mniej kolorowo- prasowanie. Jednak uwielbiam zapach świeżej wykrochmalonej pościeli, więc czego się nie robi dla takich chwil.


 
A że ma być kolorowo to jeszcze trochę pięknych kwiatów



1 czerwca 2011

Remont balkonu

Od tygodnia ciągnie się remont balonów. Zdemontowali łącznik balkonów i od nowa robią dylatacje. Zrobił się jeden wielki bałagan, wszystko trzeba było wcisnąć w jeden kąt. Styropian hula sobie po 14m długości balonów ( dwa balkony). Białe kuleczki znajdują się wszędzie, wczoraj właśnie paluszkami wybierałam je z kory, jednak to nie wszystko. Całe mieszkanie pomimo moskitier też jest w tych "fajnych" białych kuleczkach, nie wspomnę o kurzu. Jeden weekend przeżyłam jakoś z tym bałaganem ale czy uda się drugi? tego nie wiem. Na oknach warstwa kurzu, kwiaty siwe, a ja czekam, aż Panowie się wyprowadzą. Szkoda gadać.




 A tak przy okazji to pokazuje swoją begonię, która rośnie a ja jestem dumna. ( pisałam o niej wcześniej)